Erotyczny blog, seks dziennik

Pierwszy raz z shemale

Miałem wtedy 25 lat. Od jakiegoś czasu, mimo bycia w związku z kobietą, potajemnie byłem zarejestrowany na jednym z popularniejszych portali randkowych „Strefa Randek”. Miałem tam swój profil, na który co jakiś czas wrzucałem zdjęcia, wszystkie o charakterze mocno erotycznym.

Miałem wtedy 25 lat. Od jakiegoś czasu, mimo bycia w związku z kobietą, potajemnie byłem zarejestrowany na jednym z popularniejszych portali randkowych „Strefa Randek”. Miałem tam swój profil, na który co jakiś czas wrzucałem zdjęcia, wszystkie o charakterze mocno erotycznym. Nigdy nie ujawniłem jednak swojej twarzy a zdjęcia przedstawiały mnie w trakcie masturbacji bądź też moje przyrodzenie. Od początku pobytu na tym portalu bardzo intrygowała mnie kategoria „Trans”. Znajdowały się tam profile „kobiet z penisami”. W większości przypadków byli to tzw. crossdresserzy czyli mężczyźni przebrani za kobiety. Można było jednak spotkać prawdziwych „shemale” czyli mężczyzn po terapii hormonalnej, mających wszystkie cechy kobiece jednak skrywających niespodziankę w postaci penisa.

Pewnego dnia przeglądając ten portal natrafiłem na profil, który przedstawiał właśnie prawdziwą „shemale”. Osoba ta była nawet z mojego miasta co tylko ośmieliło mnie aby do niej napisać i wypytać o nurtujące mnie rzeczy. Zakupiłem konto VIP żeby nie mieć ograniczeń w ilości wysyłanych wiadomości i napisałem do tej osoby. Była to „shemale”, według danych na profilu wzrostu 175cm, szczupłej budowy ciała, miała długie, kręcone i ciemne włosy oraz posiadała bardzo kształtne piersi, krągłą pupę i niezbyt dużego penisa (po zdjęciach to tak na oko 15-16 centymetrów). Zdjęcia, które znajdowały się na jej profilu były dla mnie bardzo podniecające. Przywitałem się z ta osobą, w sumie na początku nie liczyłem, że otrzymam jakąkolwiek odpowiedź. Po kilku minutach odpowiedź nadeszła. Rozmawialiśmy tak przez kilka godzin, zdążyłem uzyskać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Okazało się, że „shemale” jest uniwersalna czyli zarówno pasywna jak i aktywna, o to mi chodziło. W pewnym momencie naszła mnie myśl aby zapytać czy jest możliwość spotkania się. Myślałem, że odpowiedź będzie brzmiała: „nie” jednak pomyliłem się. Umówiliśmy się na spotkanie następnego dnia w godzinach popołudniowych u mnie w mieszkaniu. Nadmieniam, że mieszkałem wtedy ze swoją partnerką jednak tak dograliśmy godzinę spotkania, że miała ona być w pracy. Wieczoru poprzedzającego dzień spotkania nie mogłem o niczym innym myśleć tylko o mojej nowej „koleżance”.


Następnego dnia rano moja partnerka wyszła do pracy około godz. 10:00, pracuje na zmiany 8-godzinne więc wróci najwcześniej po 18:30 – pomyślałem. Wszedłem pod prysznic, wydepilowałem swojego penisa i, czego nigdy wcześniej nie robiłem okolice odbytu. Gdy nadeszła godzina spotkania siedziałem jak na szpilkach. W pewnym momencie rozległ się dźwięk domofonu. W słuchawce usłyszałem damski głos, który na pytanie: „kto tam?” odpowiedział „Marta”. Sam głos był bardzo podniecający dla mnie. Powiedziałem do słuchawki: „drugie piętro, od windy w lewo, zapraszam” i odłożyłem domofon. Po kilkunastu sekundach rozległ się dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłem stanęła przede mną piękna kobieta średniego wzrostu, szczupła, ubrana dość wyzywająco w czarną spódniczkę, czarne rajstopy, czerwone szpilki, bluzkę koloru czerwonego. Po otwarciu drzwi rozległ się też wspaniały zapach jej perfum. Od razu zaprosiłem ją do środka. Pocałowaliśmy się delikatnie w policzek po czym zaprowadziłem ją do dużego pokoju. Siedliśmy wspólnie przy stole i zaczęliśmy rozmawiać. W sumie omówiliśmy te same tematy, które omawialiśmy za pośrednictwem wiadomości na portalu randkowym. W pewnym momencie ona zapytała gdzie może się przygotować do spotkania, palcem wskazałem na łazienkę.


Gdy Marta zajęta była przygotowaniami w łazience ja poszedłem do sypialni ponieważ to tutaj miało odbyć się „główne” spotkanie. Usiadłem na łóżku i czekałem na rozwój wydarzeń. Po kilku minutach z łazienki wyszła ta sama piękna kobieta. Tym razem jednak ubrana była w tzw. bodystocking koloru czarnego, czarne stringi oraz piękny czarny stanik. Od razu mój penis dał o sobie znać, widok ten był dla niego bardzo podniecający. Gdy weszła do sypialni oboje położyliśmy się na łóżku. Zaczęliśmy się całować, była bardzo dobra w te klocki. Następnie położyłem się na plecach a ona zdjęła ze mnie bokserki. Jej oczom ukazał się mój sterczący penis. Powoli wzięła go do ręki i zaczęła masować w górę i w dół, byłem w siódmym niebie. Marta pochyliła się nad nim i wsunęła go sobie do ust. Zaczęła go ssać mocno się przy tym śliniąc. Ja swoimi dłońmi powoli dobierałem się do jej biustu. Gdy udało mi się odpiąć jej stanik pod body wyskoczyły dwie jędrne, choć silikonowe piersi. Były duże i kształtne. Zacząłem je pieścić, masować, szczypałem jej sutki a Marta cichutko pojękiwała nie przestając ssać mojego penisa. Następnie to ja przejąłem rolę i położyłem Martę na plecach. Zaczynając od jej ust, następnie szyi schodziłem co raz to niżej w dół. Doszedłem do jej pięknych piersi i zacząłem ssać jej sutki, raz jeden raz drugi. Następnie powoli schodziłem w dół aż dotarłem do jej majteczek. Powoli zsunąłem je z niej i moim oczom ukazał się piękny, sztywny penis. Nigdy wcześniej nie miałem cudzego penisa przed swoją twarzą. Złapałem go delikatnie i zacząłem go masować. Widać było, że jej się to podoba ponieważ jej pojękiwania było co raz głośniejsze. Po chwili wsunąłem go sobie do ust. Był bardzo smaczny, ciepły. Powoli ssałem jej główkę, nie potrafiłem wsadzić go dalej z uwagi na posiadany przeze mnie od urodzenia odruch wymiotny. Marta też nie nalegała ale mimo to i tak się starałem wsunąć go głębiej. Ssałem go tak dobre 10-15 minut, było nam obojgu bardzo przyjemnie. Zapytałem Marty czy możemy zmienić pozycję, chciałem się z nią kochać w pozycji 69, z tym, że to ja chciałem być u góry. Marta od razu się zgodziła. Usiadłem okrakiem na jej twarzy. Zanim wsunąłem jej penisa do ust ona zaczęła pieścić językiem moją dziurkę. Nigdy wcześniej niczego takiego nie doświadczyłem. Gdy wsunąłem jej penisa do ust to swoimi objąłem jej członka. W jednym momencie oboje sobie ssaliśmy. Marta postanowiła, że wsadzi mi palec do mojej dziurki. Na początku byłem do tego sceptycznie nastawiony ale w końcu uległem. Myślałem, ze wiąże się to z bólem i dyskomfortem jednak było to bardzo przyjemne. Marta ssała mi penisa, masowała go jedną ręką a drugą rozpychała moją dziurkę. Gdy wsadziła palec głęboko poczułem uścisk w okolicach penisa, podobny jak przy orgazmie. Myślałem, że w tym momencie trysnę jej do gardła. Postanowiliśmy zmienić pozycję – tym razem Marta znajdowała się w pozycji „na pieska”, mocno wypięła się w moją stronę a ja zacząłem lizać jej otworek w rękami masowałem jej penisa. Był bardzo twardy. Zapytałem czy mogę w nią wejść od tyłu, zgodziła się od razu. Założyłem prezerwatywę na swojego penisa, posmarowałem go żelem nawilżającym i delikatnie, powolutku zacząłem penetrować jej pupę. Była bardzo ciasna co spowodowało, że po kilku ruchach w niej poczułem falę zbliżającego się orgazmu. Powiedziałem o tym Marcie na co ona odpowiedziała, że chce żebym zalał jej pupę spermą. Powiedziała żebym zdjął gumkę jak już będę blisko wytrysku. Tak też zrobiłem – gdy poczułem, że zbliża się ten moment zdjąłem gumkę, przyłożyłem swojego penisa blisko jej dziurki i delikatnie go do niej docisnąłem. Nie wiedziałem, że zrobiła się na tyle luźna, że mój penis od razu wpadnie do środka. Tak też się stało – wykonałem jeszcze kilka ruchów bez gumki w jej pupie po czym nastąpił wytrysk, który zalał jej dziurkę po same brzegi. Gdy go wyciągnąłem sperma zaczęła wypływać na prześcieradło. Widząc to postanowiłem wylizać jej pupę z resztek spermy. Penetrowałem teraz jej dziurkę swoim językiem i spijałem własne soki, było cudownie. Po tym położyłem się obok niej, musiałem odpocząć. Mieliśmy jeszcze sporo czasu na zabawę. W czasie gdy dochodziłem do siebie Marta masturbowała się na moich oczach, był to widok, który utkwił mi w pamięci do teraz. Widziałem, że powoli zbliża się do orgazmu. Nie chciałem aby sama się zaspokajała więc wziąłem jej penisa w dłoń i zacząłem wykonywać te same ruchy co ona. Leżałem nadal na plecach a Marta usiadła na moim brzuchu tak, że miałem jej penisa tuż przy swoich ustach. Siedząc na mnie wykonywała ruchy w przód i w tył penetrując swoim penisem moją dłoń a następnie też usta, które dla niej rozchyliłem. Czułem, że zaraz dojdzie. Nigdy wcześniej nie posmakowałem cudzej spermy, to miał być pierwszy raz. Marta przyspieszyła swoje ruchy i po chwili spuściła się w moich ustach. Smak jej spermy był słodki, była ciepła i lepka. Na początku myślałem, że wypluję całą zawartość, którą umieściła mi w ustach jednak postanowiłem połknąć. Marta jednak w momencie gdy moje usta były pełne spermy zbliżyła się do mnie twarzą i zaczęliśmy się całować przekazując sobie tam i z powrotem nasienie. Było to dla mnie niezwykle podniecające. Po chwili to ja połknąłem całą zawartość. Marta podziękowała mi i ułożyła się obok mnie. Leżeliśmy tak bez słowa przez dobre kilka minut. Zaproponowałem włączenie jakiegoś fajnego filmu porno z shemale na telewizorze. Marta od razu się zgodziła mówiąc, że bardzo lubi oglądać tego typu treści a potem przenosić je z ekranu telewizora do łóżka. Włączyłem film, który znalazłem wpisując frazę: „first time with shemale”. Marcie bardzo spodobał się ten film, poprosiła abyśmy równolegle robili to co aktorzy. W związku z tym położyliśmy się w pozycji scyzoryka i wzajemnie pieściliśmy swoje penisy, które w mgnieniu oka zrobiły się twarde. Masturbowaliśmy się tak wspólnie przez kilka minut. Aktorzy na filmie przeszli do pozycji „na jeźdźca”, gdzie to shemale była u góry. My też to uczyniliśmy. Marta nadziała się na mojego penisa i zaczęła go ujeżdżać. Jej penis falował podczas tego skakania. W pewnym momencie złapałem go i zacząłem go masować podczas gdy Marta nadal mnie ujeżdżała. Czułem, że długo tak nie wytrzymam, jej pupa była naprawdę ciasna. Tym razem nie założyliśmy gumki, razem stwierdziliśmy, że przyjemniej jest bez. Po chwili takiej zabawy Marta powiedziała, że zaraz dojdzie – oboje jednak chcieliśmy spróbować seksu „w moją stronę”. Marta zeszła z mojego penisa a ja ulegle wypiąłem się przed nią. Marta polizała mi dziurkę po czym powoli wsunęła swojego penisa do środka. Na początku byłem spięty, przez to delikatnie mnie bolało jednak już po chwili gdy moja pupa przyzwyczaiła się do obecności w niej penisa Marty ból minął i pozostało bardzo przyjemne uczucie penetracji. Marta po kilku minutach penetracji zapytała czy może skończyć w środku na co od razu się zgodziłem. Po chwili moja pupa wypełniona była spermą mojej „shemale”. Po wszystkim Marta wsadziła do niej język i wyczyściła ją ze swojej spermy. Oboje byliśmy wykończeni.


Zbliżała się godzina powrotu mojej partnerki z pracy przez co musieliśmy się pospieszyć i doprowadzić wszystko do porządku tak jak było wcześniej. Nie chciałem aby moja partnerka nakryła mnie i Martę w łóżku – to znaczy w sumie chciałem ale bałem się jej reakcji. Marta powiedziała, że gdy tylko będę miał ochotę na kolejne spotkanie to zawsze znajdzie dla mnie czas po czym zaczęła się ubierać. Gdy zaścielałem łóżko po naszych igraszkach kątem oka zauważyłem, że na parkingu pod blokiem parkuje samochód moja partnerka, która wróciła z pracy. Marta była już ubrana, musiała jedynie wyjść z mieszkania przed powrotem mojej partnerki. Udało się to zrobić w ostatniej chwili, gdy tylko zamknąłem za Martą drzwi (Marta przed wyjściem złapała mnie jeszcze za penisa i powiedziała: „następnym razem zabawimy się dłużej”) rozległ się dźwięk domofonu, który uaktywniła moja partnerka wpisując kod do wejścia. Wiem, że obie moje „panie” minęły się przy wejściu do windy. Moja partnerka stwierdziła, że minęła przy wejściu „niezłą sztukę”, która miała plamę na spódniczce. Och, gdyby tylko wiedziała, że ta plama to była moja sperma…

 

Dodaj komentarz

Dodaj
Ten wpis nie posiada komentarzy. Ale Ty możesz to zmienić ;)
© 2013-2022 PRV.pl
Strona została stworzona kreatorem stron w serwisie PRV.pl