Erotyczny blog, seks dziennik

Przygoda na plaży

Przygoda na plaży naturystów w Grecji.
Przygoda na plaży

Iwona i Marek pojechali na wakacje do Grecji. Były to typowe wakacje "All Inclusive", hotel 5 gwiazdek, dużo świetnego jedzenia i alkoholu, co szczególnie ucieszyło Marka.

Hotel był zlokalizowany bardzo blisko plaży, ale zaraz obok hotelu znajdował się basen. Tego dnia Iwona z Markiem postanowili przedpołudnie właśnie tutaj - zamiennie pływali na basenie i wygrzewali się na leżakach, od czasu do czasu popijając jakiegoś drinka z pobliskiego baru. Od czasu do czasu obserwowali też innych kąpiących się i opalających na leżakach i po cichu komentowali ich wygląd i zachowanie.

- Widzisz tą parę z dziećmi przy rogu basenu? Na bank to Polacy - rzuciła Iwona

- Tak, chociaż bez skarpetek w klapkach i nie mają reklamówek z Biedronki - zaśmiał się Marek

Czasem, gdy ktoś przeszedł obok nich, słysząc język w którym prowadzą rozmowy starali rozpoznać się kraj, z którego przechodziły mijające je osoby. Dominowały języki krajów wschodniej Europy: polski, czeski, rosyjski. Ale często był to również język angielski, także był przypadek języka niemieckiego.

Generalnie wśród gości dominowały osoby o białym kolorze skóry, toteż szczególną uwagę zwrócił na siebie czarnoskóry mężczyzna, która przechodził obok nich i rozmawiał przez komórkę po angielsku. Był w samych, obcisłych kąpielówkach przez co dość mocno odznaczała się bardzo pokaźna ich zawartość.

- O rany - rzekła Iwona z uśmiechem - to pewnie jeden z tych chojnie obdażonych przez naturę.

Marek chwilowo zaniemówił. Widok takiego sprzętu, odznaczającego się w kąpielówkach mocno go onieśmielił. Zaraz jednak dodał: "Może on coś tam włożył, żeby zwrócić uwagę otoczenia - znam przypadki młodych chłopaków, którzy chcieli zaimponować na plaży dziewczynom i wkładali do kąpielówek drugą, zwiniętą parę majtek, żeby bardziej odstawało".

- Pewnie też tak robiłeś - zaśmiała się Iwona.

- Nie musiałem, przecież nie jestem jakiś ułomny w tym temacie - odparł Marek.

- Spokojnie, przecież nie narzekam, masz normalne gabaryty, w łóżku jest mi dobrze z tobą, nigdy nie musiałam udawać orgazmów - odparła Iwona.

Marek uśmiechnął się. Para dalej relaksowała się naprzemiennie opalając się, kąpiąc w basenie, pijąc drinki i obgadując innych wypoczywających.

Zbliżała się pora obiadowa. Marek i Iwona poszli do restauracji. Przy stoliku obok siedziały dwie pary, które rozmawiały ze sobą - nie była to głośna rozmowa, ale bez problemu Iwona z Markiem słyszęli temat ich rozmowy.

- Słyszęliście o tej plaży naturystów, która jest niedaleko - zapytał jeden z mężczyzn

- Tak, pewnie masz ochotę tam iść i pooglądać panienki - zaśmiała się jedna z dziewczyn

- Pewnie same stare obwisłe babcie i lubieżni podglądacze tam siedzą - odpowiedział mężczyzna

- To tutaj muszę was zaskoczyć - wtrącił drugi z mężczyzn - rok temu byliśmy tam z Dagą i powiem wam, że jest fajnie: ładna plaża, dookoła zasłonięta przez skały i drzewa, a obok trochę krzaczków, a na plaży raczej młodzież i osoby w średnim wieku, seniorów nie uświadczysz ani wścibskich podglądaczy.

- No i jest przeciwwaga - rzekła druga z dziewczyn, zapewne Daga - faceci mogą gapić się na laski, a my możemy popatrzeć na okazy, których na codzień nie mamy w sypialni, ha ha ha!

- Kochanie, zawsze ci powtarzałem, że jak masz ochotę popatrzeć na duże rozmiary, to w internecie bez problemu znajdziesz dużo filmów o tej tematyce.

- Może ona nie tylko chce zobaczyć - zaśmiała się pierwsza z dziewczyn.

- To zawsze taniej, bezpieczniej i pewniej wyjdzie kupić jakąś dużą zabawkę z Sex Shopie, niż płacić za wycieczkę "All inclusive" i liczyć na to, że przydarzy się jakaś "duża" przygoda - dodał pierwszy z mężczyzn, na co drugi wtrącił:

- Jacek, a ty na pewno na drugie imię nie masz Janusz?

Cała czwórka zaczęła się śmiać. Po chwili skończyli swoje posiłki i odeszli od stołu.

Po chwili Marek wyjął komórkę i zaczął coś sprawdzać.

- Spójrz! - odezwał się do Iwony - do tej plaży jest zaledwie 15 minut drogi.

Marek był wyraźnie podekscytowany. Jednak Iwona niekoniecznie podzielała jego entuzjazm.

- Co ty? Chcesz iść na plażę naturystów? Ja jakoś nie mam ochoty iść goła przy ludziach. A ty pewnie się gapić na inne dziewczyny!

- Raczej chciałem to potraktować przygoda wyzwanie - my oboje nadzy, to miałoby świetny klimat - dookoła inni, nadzy ludzie, nikt nas nie rozpozna. Zresztą, niech inny sobie popatrzą, jakie piękne ciało ma moja kobieta.

Połechtanie ego Iwony wywołało uśmiech na jej twarzy. Po chwili już nieco innym tonem wtrąciła:

- Ale jesteś pewien, że tego chcesz? Nie będziesz czuł się zazdrosny?

- No co ty, to będzie fajny rajski klimat, bez ubrań - będą miłe wspomnienia.

- Dobrze, ale jak coś mi się nie spodoba i powiem, że wychodzimy, to bez ociągania się kończymy plażowanie i się ubieramy, dobra?

- W porzadku, zgadzam się.

Godzinę później Marek i Iwona byli już na miejscu. Umiejscowili się w tylnej części plaży, nieopodal krzaków. Przed nimi na plaży obecnych było już kilkadziesiąt osób, głównie pary, ale i większe grupki. Oczywiście, wszyscy byli nago. Więc zrozumieli, że po rozłożeniu ręczników nadeszła pora, aby się rozebrać. Byli trochę onieśmieleni, ale widok nieco dalej oddalonych, nagich osób, które na dodatek nie zwracały na nich uwagi nieco złagodził emocje.

- Chodź, wejdziemy do morza - rzucił Marek. Idąc za rękę przed siebie w stroną morza musieli przejść całą plażę na końcu której przecież rozłożyli swoje rzeczy.

Nie rozglądali się dookoła, ale idąc bez zbędnego wpatrywania zauważyli różnorodność plażowiczów. Część z nich nawet nie zwracała uwagi na Marka i Iwoną, gdyż była zajęta swoimi sprawami - czytali, rozmawiali, przeglądali komórki. Niektórzy oglądali się na nich, ale tylko po to, aby miło się uśmiechnąć i kiwnąć głową na znak powitania/pozdrowienia.

Wygląda plażowiczów był bardzo zróżnicowany - były tu osoby młodsze, jak i w średnim wieku, było też kilka starszych osób, ale stanowiły margines. Były tu osoby szczupłe, osoby w miarę przeciętnych kształtach, jak i kilka osób otyłych, które nie miały kompleksów na tym punkcie publicznie się rozbierając. Było sporo osób wydepilowanych (także mężczyźni), ale byli też zarośnięci, posiadacze tatuaży mniejszych i większych - jednym słowem szeroki przekrój wiekowy i stylowy.

Gdy weszli do wody okazało się, że woda wcale nie jest zbyt ciepła, albo różnica temperatur powietrza i wody była tak duża, że sprawiało to w momencie wejścia do wody uczucie zimna.

Marek i Iwona nie przebywali zbyt długo w wodzie, gdyż zależało im na tym, aby szybko się ogrzać na plaży.

- Tobie chyba też jest zimno - powiedziała Iwona spoglądając na "atrybuty" Marka, które wyraźnie się skórczyły pod wpływem uczucia zimna.

Marek nie odpowiedział, gdyż nie poczuł sie z tym komfortowo.

Idąc w stronę swoich ręczników, na koniec plaży zauważyli, że na przeciwko nich idzie czarnoskóry mężczyzna, który zapewne szedł w stronę morza wykąpać. Oboje rozpoznali, że to ten sam, którego widzieli przy hotelowym basenie.

Jednak tym razem nie miał na sobie kąpielówek i jego męskość była widoczna w pełnej okazałości. Wielki i gruby penis zwisał prawie do kolan i bujał się, gdy jego właściciel stawiał kroki w kierunku morza. Do tego bujający się penis od czasu do czasu odsłaniał sporych rozmiarów mosznę. Markowi nieco zrzędła mina na ten widok, a na twarzy Iwony pojawił się uśmiech. Uśmiech widniał też na twarzy "murzyna".

Gdy minęli idącego w przeciwnym kierunku "czarnoskórego" Monika niezbyt głośno powiedziała do Marka: "Ciekawe, co czuje kobieta, gdy wchodzi w nią taki olbrzym?". Monika powiedziała to po polsku, sądząc, że nikt w pobliżu nie zna tego języka i na tyle cicho, żeby znajdujący się w dużej odległości potencjalnie polscy uczestnicy plażowania nie usłyszeli.

Jednak zanim Marek zdążył cokolwiek odpowiedzieć, usłyszeli z tyłu odpowiedź łamaną polszczyzną: "Mogę powiedzieć, ale nie lubię się chwalić". Oboje byli zaskoczeni i zamurowani. Trochę przez nietakt, trochę przez odpowiedź. Odwrócili się w stronę rozmówcy, a ten z miłym uśmiechem odpowiedział z nieco łamaną, ale zrozumiałą polszczyzną rzekł: "Cześć, jestem Habib. Znam polski, bo studiowałem w Polska". Iwona i Marek pomimo konsternacji także się przedstawili i rozmowa potoczyła się dalej.

- Iwona? Piękne imie, miałem kolezanke z tym imie na studiach - rzekł Habib

- Jak bliska była ta kolezanka? - zapytała figlarnie Iwona

Habib tylko uśmiechął się: "Razem studiowaliśmy biologia."

- A gdzie studiowałeś? - zapytał Marek

- W logistykę w Wrocław - odpowiedział Habib

- Ale przecież mówiłeś o biologii? - zdziwiła się Iwona

- Bo logistyka w szkola, a biologia w akademik - odparł z uśmiechnięty Habib

Iwona w końcu zrozumiała aluzję i nieco się zarumieniła na twarzy, Marek zaczął sobie wyobrażać Habiba w akcji, jak swoim potężnym sprzętem penetruje studentki z akademika. I przypomniał sobie swoje czasy studenckie i przygody z tego okresu, co nawet wywołało uśmiech na jego twarzy.

Iwona z Markiem usiedli na swoich ręcznikach, obok przysiadł się Habib. Wydawać by się mogło, że całą trójkę kręci dalsza rozmowa.

- Pewnie sesja, którą robiłeś Iwonie była cięższa, niż ta którą miała na uczelni - zahihotała Iwona.

- Ona lubiła moje egzaminy - odparł Habib.

- A z jakich przedmiotów miała u Ciebie egazminy: klasyk? anal? oral? - zażartował bez ogródek Marek.

- Skąd wiesz? Też egzaminowałeś w akademik? - Habib zaśmiał się.

- No wiesz, z moją Iwoną zrobiliśmy wspólnie licencjat - zażartował Marek.

Iwona spojrzała najpierw na penisa Marka, a potem na penisa Habiba i zażartowała: "Ty to pewnie odrazu robiłeś doktorat!"

Habiba mocno rozśmieszył żart, Marka niekoniecznie.

W pewnym momencie Habib wyjął ze swojej torby plażowej jakąś butelkę.

- Mamy taka tradycja w Senegal - nowi znajomi przyjaciele częstujemy wino z mango. Napijecie ze mną?

Habib wyjął papierowe kubeczki i podał je Iwonie i Markowi, a następnie nalał im i sobie wino.

- Pochodzisz z Senegalu? - zapytał Marek.

- Tak. Z Senegal. Potem studiować w Wrocław. A potem wyjechać do Londyn - odpowiadał Habib.

Wino bardzo smakowało Iwonie i Markowi, więc Habib zaproponował jeszcze jedną kolejkę. Wino nie było zbyt mocne, ale ponieważ było gorąco, a tempo picia nie było zbyt wolne, więc zaczęło oddziaływać na rozmówców. Rozmawiali jak starzy znajomi, jakby znali się od lat, trema i nieśmiałość odeszły do lamusa. Rozmowa przebiegała już bardziej bezpośrednio i szczerze.

- Zastanawiam się, czy ją to bolało? - zapytała w penym momencie Iwona spoglądając na penisa Habiba.

- Krzyczała, ale nie bolało tylko przyjemność - odparł Habib.

Iwonę intrygował coraz bardziej temat Habibowego przyrodzenia.

- Zapytaj męża, jak ci pozwoli, to możesz go dotknąć ręka i sprawdzić - powidział Habib.

Marka zaskoczyły te słowa, ale i podnieciły. Wpływ wina spowodował, że podniecienie na taką myśl było silniejsze niż zazdrość.

- Możesz dotknąć, pozwalam - rzekł Marek

Iwona poczerwieniała, ale powoli zbliżyła rękę do penisa Habiba. Dotknęła jego główki, lekko ścisnęła - po chwili uśmiechnęła się i powidzieła: "Faktycznie, nie jest taki twardy, jest nawet miły".

 

Na widok czarnego olbrzyma w rękach Iwony Marek poczuł coś dziwnego - z jednej strony lekka zazdrość o Iwonę, z drugiej coraz większe podniecenie, które wywołało u Marka erekcję. A tego faktu nie da się przecież ukryć na plaży, zwłaszcza naturystów.

Dotyk penisa Habiba wywołał niemalże natychmiastową reakcję w postaci erekcji. Olbrzym Habiba okazał się teraz gigantem. Zrobił się jeszcze dłuższy, grubszy i twardy.

Atmosfera podniecenia udzieliła się całej trójce. Nie przeszkadzała im obecność innych uczestników plażowania, którzy nawet nie zwracali na nich uwagi.

Iwona tymczasem widząc dwa wzbudzone penisy wzięła drugą ręką penisa Marka i zaczęła ruszać. Marek zaczął się całować i lizać z Iwoną. Iwona całując się z Markiem odwróciła się w jego stronę. W tym samym czasie Habib uwolnił penisa z ręki Iwony i przysunął się w jej stronę. Iwona była odwrócona plecami do Habiba pieszcząc ręką penisa Marka i całując się z nim. Habib w tym czasie zbliżył się od tyłu do Iwony i zaczął lizać jej pośladki, schodząc do tyłu, liżąc odbyt i wargi.

Działanie wina zrobiło swoje, cała trójka była rozpalona.

Marek nawilżonym palcem zaczął pieścić cipkę i łęchtaczkę Iwony. Tymczasem Habib wsadził nawilżonego palca w jej odbyt. Iwona tylko jęknęła.

Cała trójka nie zauważyła, że gorąca i namiętna atmosfera udzieliła się także innym plażowiczom. Kilka par także rozpoczęło igraszki.

Habib wyjął prezerwatywę i założył na swojego penisa. Widząc to Marek odetchnął z ulgą - Iwona przecież się zabezpieczała, miała plaster, ale miał lekkie obawy dotyczące AIDS i innych chorób. Ale klimat i widok prezerwatywy wygasił te obawy, nawet świadomość, że obcy facet z potężnym penisem będzie zaraz penetrował jego kobietę zaczęła go podniecać.

Iwona pochylona przodem do Marka zaczęła pieścić ręką i ustami penisa Marka. Tymczasem Habib włożył jej do ust swojego penisa w prezerwatywie - miał z tym wyraźny problem, bo ustaw Iwony ledwo mieściły jego grubego penisa, a wsadzenie go głębiej nie wchodziło w ogóle w rachubę - Iwona nie miała doświadczenia w "głębokim gardle". Ale wystarczyło to do dobrego nawilżenia giganta.

Habib powoli oparł główkę penisa na zakończeniu warg cipki Iwony. Iwona była świadoma tego, co zaraz nadejdzie i bardzo ją to podniecało.

Po chwili Habib delikatnie wepchnął główkę giganta. Iwona lekko zajęczała, ale jej cipka była już bardzo wilgotna i gorąca, że była w stanie przyjąć każdy rozmiar. Sama tymczasem ustami obciągała penisa Marka.

Habib cyklicznie wykonywał ruchy posuwisto-zwrotne, co chwilię małymi kroczkami zwiększając głębokość penetracji. Iwona jęczała z penisem Marka w ustach.

Intensywność pchnięć Habiba była coraz większa i mocniejsza. W tym samym momencie Iwona zaczęła coraz mocniej ręką szarpać penisa Marka. Marek nie mógł w końcu wyrzymać i wystrzelił wprost na Iwonę.

Iwona odczuwała coś niesamowitego - jeszcze nigdy nie penetrował jej tak gruby penis, ani tak długi. Habib już miał ostre tempo i praktycznie na pełną długość penisa wchodził w Iwonę, tymczasem Iwona w przypływie ekstazy lizała i ssała resztki nasienia z penisa Marka, który z kolei jęczał z podniecenia.

W końcu i Habib szczytował. Po chwili wyszedł z Iwony - prezerwatywa na penisie Habiba była wypełniona potężną ilośćią jego spermy i zwisała niczym balon.

 

Ciąg dalszy nastąpi...

 

Dodaj komentarz

Dodaj

Komentarze

Janusz , 04.01.2023, 14:44
Chciałbym żeby taki kutas przeleciała moją żone w mojej obecności
Lenka, 14.12.2022, 18:21
Bardzo się podnieciłam tym opowiadaniem.Uwielbiam sex.Najbardziej ,,na pieska" kiedy penis cały wychodzi z cipki i potem w nią wbija wraz z powietrzem.Sex z tak dużym penisem musi być w tej pozycji F A N T A S T Y C Z N Y!!!!!!Na samą myśl jestem mokra i otwarta na różowe dildo ze stymulatorem łechtaczki.Na bezrybiu i rak ryba !!!
© 2013-2023 PRV.pl
Strona została stworzona kreatorem stron w serwisie PRV.pl